Czy zdrowa dieta jest droga?


za biurkiem / 29 kwietnia 2018

Ile kosztuje zdrowe odżywianie? Czy trzeba wydać majątek, żeby prawidłowo się odżywiać? Czy wydatki są większe?

Wiadomo, że portfel nie jest z gumy i pieniądze nie biorą się z powietrza. Trzeba je zarobić i najczęściej zwiększenie przychodów nie jest bardzo proste. Zatem musimy sobie radzić z takim budżetem jaki mamy. Dlatego kwestia wydatków na jedzenie jest taka ważna. A zatem kluczowe pytanie brzmi – czy przy przejściu na zdrową dietę wydatki na jedzenie wzrosną.

Odpowiedź jest prosta – to zależy. Może się zdarzyć tak, że wydatki na jedzenie będą takie same, mogą być mniejsze, ale mogą też być większe.

Co mówi internet?

Fitblogi, celebryci, trenerzy i portale poświęcone zdrowemu stylowi życia przekonują, że zdrowy styl życia nie tylko nie powoduje wzrostu wydatków, ale wręcz sprzyja oszczędzaniu.  Podobno zmieniając nawyki żywieniowe wydaje się mniej, a co najwyżej tyle samo, co wcześniej.

Jednak czy w tym wypadku internet ma rację?

Punkt zero

Wszystko zależy od tego, co jest punktem wyjścia. Uzdrowienie jadłospisu może zasadniczo polegać na trzech rzeczach:

  • odjęciu czegoś (np. ciastka do kawy lub drugiej porcji owsianki na śniadanie);
  • zamianie produktów (płatki owsiane zamiast płatków kukurydzianych);
  • dodaniu czegoś (np. wprowadzenie większej ilości warzyw);

Oczywiście może to być też jakaś kombinacja trzech powyższych – coś dodajemy, coś odejmujemy, a z czegoś rezygnujemy.

Tak naprawdę ostateczna różnica w kosztach będzie zależała właśnie od tego, co było na początku. Jak łatwo się domyślić jeśli przede wszystkim odejmujemy, to wydatki będą spadać, ale jeśli dodajemy lub zamieniamy, to już nie jest to takie proste.

A praktycznie?

To jest ten moment, kiedy w zasadzie powinnam ugryźć się w język. Ale z drugiej strony jeśli ktoś zmieni dietę nie wiedząc co go czeka, to jest duże ryzyko, że będzie to zmiana na krótko. Generalnie zdrowe odżywianie kosztuje. Jasne, pewne rzeczy znikają z jadłospisu, więc może się wydawać, że w związku z tym pojawią się oszczędności, ale to nie do końca tak.

Przede wszystkim podstawą prawidłowo zbilansowanej diety są warzywa i owoce. W dalszej kolejności zboża. Są oczywiście tanie warzywa i niedrogie owoce. Ale przecież nie można żywić się samą marchewką. A jeśli chcemy jeść różnorodnie, to niestety musimy liczyć się z wydatkami. Generalnie jest tak, że kanapka z serem kosztuje mniej niż ta sama kanapka z tym samym serem i sałatą oraz pomidorem.

Nie w każdym przypadku nastąpi wzrost wydatków – jeśli ktoś żywił się na mieście i zacznie sam gotować, to wyda mniej. Jeśli zdrowa dieta oznacza tylko zmianę ilościową (czyli jemy to samo, tylko mniej), to siłą rzeczy koszty będą mniejsze. To samo dotyczy sytuacji, w której po prostu rezygnujemy z codziennego ciasteczka do kawy.

Ale jeśli ktoś nie zaczyna diety redukcyjnej i wcześniej jadł “normalnie”, to może się zdarzyć tak, że wyda na jedzenie więcej niż wydawał wcześniej. Zastąpienie niezdrowych przekąsek zdrowszymi również niekoniecznie łączy się z oszczędnościami. Na przykład batonik czekoladowy Snickers kosztuje 1,40 zł. Jeśli chcemy go zastąpić musem owocowo-jogurtowym Day-up, to musimy wydać 2,99, czyli ponad dwa razy więcej.

Zdrowe jedzenie wchodzi w nawyk

Jest jeszcze jedna rzecz, którą dobrze sobie uświadomić – zdrowe jedzenie potrafi przerodzić się w pasję. Nie mówię o jakiejś niezdrowej jedzeniowej obsesji, tylko po prostu o zdrowym zainteresowaniu. Człowiek znudzony marchewką zaczyna przeglądać przepisy, szuka inspiracji i bach! Zaczyna eksperymentować w kuchni. I te eksperymenty najczęściej również do tanich nie należą.

No bo i tego warto spróbować i to wygląda kusząca. I tym sposobem od prostego uzdrowienia talerza przechodzimy do nieco bardziej wyszukanego jedzenia. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie – eksperymenty kulinarne i próbowanie nowych smaków są bardzo zdrowe. Nasz mózg lubi różnorodność, lubi poznawać wcześniej nieznane mu zapachy i połączenia smakowe.

Tylko to wszystko najczęściej nie chce być za darmo. Rzecz jasna nie mówimy tu koniecznie o astronomicznych kwotach. Niemniej dobrze jest liczyć się z pewnym wydatkami. Choćby po to, żeby nie być zaskoczonym 🙂

Dlaczego warto?

Moim zdaniem zdrowej diety w ogóle nie należy rozpatrywać w kategoriach oszczędności. Dobrze jest sobie zdawać sprawę z tego, że pewne rzeczy kosztują, żeby potem się nie zdziwić nieprzyjemnie. Ale to jest trochę tak jak z myciem zębów. Taniej jest w ogóle nie myć zębów – no bo przecież szczoteczka i pasta kosztują. A jednak nikt rozsądny nie rezygnuje z higieny jamy ustnej po to, żeby oszczędzić. To samo dotyczy zmiany nawyków żywieniowych – nie chodzi o to, żeby wydawać mniej. Rzecz w tym, że zdrowa dieta jest po prostu zdrowa, a prawidłowo zbilansowane posiłki powinny być traktowane jako element higieny dnia codziennego.

Moja babcia zwykła powtarzać, że “jak nie wydasz na piekarza, to wydasz na lekarza”. Chwała Bogu ma prawie 90 lat i cieszy się niezłym zdrowiem 🙂 Zdrowa dieta sprzyja profilaktyce wielu chorób i na dłuższą metę zdecydowanie bardziej się opłaca. To jest taka inwestycja na przyszłość, żeby dłużej cieszyć się pełną sprawnością. Również umysłową, bo nowości na talerzu są dobrym bodźcem dla mózgu 🙂