Wchodzę do sklepu i robi mi się przykro

wpis w: tak było | 0

Zawsze lubiłam ładne rzeczy. A ładne rzeczy najczęściej kosztują. Takie życie. Nie podoba się chińskie pióro, musi być Mont Blanc? To wyskakuj z paru tysi. Torebka z bazaru jest be, to kup taką, która kosztuje więcej niż kilogram szynki. I tak jest ze wszystkim. Zwykle walory estetyczne idą w parze z metką i ceną. Nic się na to nie poradzi. Ładna, “markowa” torebka kosztuje więcej niż brzydka “niemarkowa”, bo takie są prawa rynku.  Nie ma co się o z tego powodu dąsać. Nie stać cię, to nie kupuj. Proste.

Mont Blanc i Moleskine

A jednak robi mi się przykro. Bo mam internet. I wiem, że gdybym mieszkała gdzie indziej te same rzeczy kosztowałyby mnie połowę taniej. I to już jest słabe. Nie stać mnie na różne rzeczy, bo za mało zarabiam. Ktoś jest bardziej pracowity, bardziej zaradny albo po prostu dłużej pracuje i zarabia więcej. Jego stać. Super. Jak się postaram też mnie będzie stać. Albo dojdę do wniosku, że bardziej cenię sobie swój wolny czas niż kolejny przedmiot i oleję temat. Może będę musiała 10 lat oszczędzać na wymarzoną torebkę. Ale jeśli nie stać mnie na coś, bo mieszkam nie w tym kraju, to szlag mnie trafia. Z resztą trafia mnie nawet jak mnie stać. Bo niby z jakiej racji mam płacić 2700 zamiast 1530 za głupi mikser? Różnica w cenie to 75%!

Mikser KitchenAid
Mikser w oryginalnym sklepie KitchenAid – cena 429,99 USD, czyli 1530 PLN (po kursie z dnia dziejszego)
Mikser KitchenAid
Ten sam mikser w polskim sklepie, cena jak widać

A wszystko przez to, że jesteśmy biedni. Jako społeczeństwo, znaczy się. Jaki jest popyt na drogie miksery, które za oceanem wcale takie drogie nie są? A torebki MK? Wprawdzie co druga dziewczyna ma torebkę z tym logo, ale podejrzewam, że większość z nich kupiła je w Sopocie na molo za 50zł. Może nawet są produkowane w tej samej fabryce co oryginalne. A udziwnione buty? Tutaj rynek jest zapewne jeszcze mniejszy. A jak nie ma popytu, to cena towaru rośnie pod niebiosa, w dodatku podaż jest mniejsza. W Zimbabwe jest zapewne jeszcze drożej.

Jeffrey Cambell
Jeffrey Cambell, Lita w sklepie projektanta w USA – 576 PLN (po dzisiejszym kursie)
Jeffrey Cambell
Polski sklep, te same buty, cena ponad 20% wyższa
Micheal Kors
Torebki Micheal Kors w Stanach, na wyprzedaży kosztują 180 PLN (po dzisiejszym kursie)
Micheal Kors
A w Polsce jak widać…

I tylko jest mi zwyczajnie przykro. Bo patrzę i widzę, że nie jest dobrze. Że towaru luksusowe są dla Polaków zbyt luksusowe, a nie ma dnia żeby jakiś kretyn w TV nie mówił mi jaki to dobrobyt tu panuje. Albo inny głupek gdzieś na internecie pokazuje jak można wydać spore pieniądze zupełnie bezsensu i nazywa to lajfstajlem – mówi ja tak żyje, żyj i ty. A mi jest przykro, bo na ulicy widzę ludzi, którym żyje się ciężko, których nie stać na wiele całkiem zwyczajnych rzeczy, którzy o rzeczach spod znaku “luksusu” w ogóle nie myślą, a ich jedyny kontakt z lepszym światem to blog taki czy owak. I dlatego czasem jak wchodzę do sklepu robi mi się przykro. Bo tu nie ma żadnej zielonej wyspy i ludziom wcale nie żyje się jak u Pana Boga za piecem. Jest biednie i żyje się ciężko. Nawet jeśli ktoś wyprodukował jakieś dane, które sugerują, że mogłoby być inaczej.

 

Odwiedzone sklepy:

KitchenAid

Fabryka Form

Jeffrey Campbell

High Life

Eveningbags.us

Zalando