Codziennik: rozbiegany miesiąc


codziennik

Ostatni miesiąc upłynął zdecydowanie pod znakiem biegania. W sumie Garmin zarejestrował prawie 160 km, z czego ponad połowa to były jakieś zawody. Pięć biegów w cztery weekendy, to jak na mnie naprawdę dużo. W zasadzie przez cały maj albo biegałam albo się regenerowałam po bieganiu, albo szykowałam się na kolejny bieg. Na wiele więcej nie […]

7 czerwca 2019

Codziennik: jednak nie uczę się na błędach


codziennik

Patrząc na kwiecień mam przykre uczucie deja vu. Marzec zaczęłam chorobą na własne życzenie, a kwiecień zakończyłam dokładnie w ten sam sposób.  A marcowa infekcja też nie była pierwszą z przemęczenia. Po każdej takiej chorobie robię rachunek sumienia i obiecuje sobie, że to się więcej nie powtórzy. I powtórzyło się kolejny raz. Ale pierwszy raz […]

5 maja 2019

Codziennik: co się polepszy, to się…


codziennik

Końcówka lutego upłynęłam mi pod znakiem biegania. Ostatnia niedziela miesiąca – półmaraton w Wiązownej, a potem w Tłusty Czwartek Bieg po Pączka w Sklepie Biegacza. Wracając z Powiśla z brzuszkami pełnymi pysznych pączków stwierdziliśmy, że wyjątkowo dobrze przetrwaliśmy zimowy sezon grypowy. Dla przypomnienia – to był w czwartek. W sobotę poszłam pobiegać, w niedziele z […]

5 kwietnia 2019

3. Półmaraton Leśny “Na Żarcie”


bieganie, na macie

Do Legionowa na Półmaraton Leśny mieliśmy pojechać razem i razem pobiec. Wyszło inaczej. Choroba stanęła w poprzek tego świetnego planu. Mąż się kurował w domu a ja 30 marca na bieg jechałam sama. To znaczy nie całkiem sama, bo towarzyszyła mi silna ekipa pluszaków. Tak na wszelki wypadek, żebym nie czuła się samotna. Dojazd komunikacją […]

31 marca 2019

Czy jesteś szczęśliwy?


za biurkiem

Miałam wyjątkowo ciężki dzień. Spotkanie za spotkaniem, konieczność przestawiania się z tematu na temat w ciągu minuty, ani chwili na złapanie oddechu. Słowem kwintesencja koszmarnego dnia praca. Po południu poszłam na saunę i tak sobie siedząc w ciepełku pomyślałam, że życie jest naprawdę do kitu. Człowiek ciężko pracuje, po pracy jest ledwo żywy i w […]

26 marca 2019

Codziennik: czy w tym szaleństwie jest metoda?


codziennik

Za każdym razem kiedy rozglądam się po mieszkaniu szlag mnie trafia równo. Chaos jest wszędzie. Ostatnio na szkoleniu usłyszałam, że dla rozwoju kreatywności warto czasem coś zrobić inaczej lub położyć gdzieś indziej niż zwykle. Dla mnie wyzwaniem jest położyć coś w to samo miejsce, z którego to coś wzięłam. Nie mam siły ani ochoty z […]

3 marca 2019

Być lepszą wersją siebie?


za biurkiem

Wszędzie można przeczytać, że nie powinno się porównywać do innych. Wiadomo, każdy ma inną sytuację życiową i rodzinną, inne predyspozycje i inne priorytety. W zamian za to słyszymy, żeby być lepszą wersją siebie. Ja to ja, więc niby ma to sens. Ale czy na pewno? Dzisiejsza wersja mnie Dzisiejsza ja różni się ode mnie pięć […]

19 lutego 2019

Codziennik: więcej luzu


codziennik

Końcówka roku 2018 była dla mnie pod wielu względami bardzo trudna. Na szczęście ten rok zaczął się lepiej. Styczeń zaczęłam mocnym akcentem w pracy, ale wszystko dobrze poszło i po intensywnych dwóch tygodniach wróciłam do normalnego rytmu życiu. Organizacja życia Po niezbyt fajnym okresie doszłam do wniosku, że priorytetem jest dla mnie lepsze zorganizowanie się. Nie […]

4 lutego 2019

Codziennik: lubię nudę


codziennik

Obyś żył w ciekawych czasach – to chińskie przekleństwo można spokojnie rozszerzyć na życie w ogóle. Dochodzę ostatnio do wniosku, że nudne i nieciekawe życie jest naprawdę fajną sprawą. Jak jest nudno, to człowiek mniej się denerwuje, spokojnie robi swoje i cieszy się każdą chwilą. Nuda napradę nie jest zła. Ciekawe wydarzenia mają to do […]

2 stycznia 2019

Codziennik: Miało być dobrze a wyszło jak zwykle


codziennik

Kolejny miesiąc przeleciał w mgnieniu oka, a ja nawet nie potrafię powiedzieć co takiego się działo. Takie po prostu codzienne życie, które jakoś wyjątkowo wdzierało się w każdą wolną chwilę i nie pozostawiało czasu na nic innego. A może to ja gdzieś zgubiłam zmysł organizacji? Albo dopadło mnie przesilenie jesienne? Wszędzie chaos Mam wrażenie, że […]

9 grudnia 2018