Fasolowe kulki mocy*

przy stole

Zaczęło się od tego, że robiłam zakupy w Badapaku i wpadła mi w oko fasola adzuki. Nigdy wcześniej jej nie jadłam, ale to nie przeszkodziło mi w jej kupieniu. Fasola przyjechała wraz z masą innych produktów, a ja zaczęłam się zastanawiać, co z niej zrobić. Przeczytałam, że jest ogólnie bardzo zdrowa i zawiera dużo cennych składników. […]

Czytaj dalej.

Moja biegowa przygoda – odc. 1

na macie

Na początku roku pisałam o tym, że mam zamiar zacząć biegać w plenerze (co było argumentem za kupnem zegarka Garmin 🙂 ). Biorąc pod uwagę, że ostatni raz biegłam dalej niż do przystanku autobusowego 6 lat temu można powiedzieć, że w ogóle nigdy wcześniej nie biegałam. W marcu pierwszy raz od 2012 roku założyłam buty […]

Czytaj dalej.

Książki marca: Trubowicz, Peacock, Indridason

na luzie

W marcu teoretycznie miałam trochę więcej wolnego czasu, bo miałam aż dwa wolne weekendy, ale to nie przełożyła się bezpośrednio na liczbę przeczytanych książek. Szczerze mówiąc na jakość tym bardziej. Pomijam oczywiście książki całkiem poważne (by nie rzec naukowe), których w ogóle nie ujmuję w książkowych podsumowaniach miesiąca. Nie przypuszczam, by taka całkiem poważna tematyka […]

Czytaj dalej.

Codziennik: Egzaminy, rocznica i trochę sportu

codziennik

Mówi się, że w marcu jak w garncu i tego roczny marzec potwierdził tę tezę w 100%. Początek miesiąca był mroźny, potem na chwilę wpadła wiosna, którą zaraz przegnał powrót zimy. Pogoda dostarczyła sporo rozrywek, ale i u mnie sporo się działo. Egzaminowo-rocznicowo Na początku miesiąca miałam egzamin semestralny na studiach podyplomowych, do którego podeszłam […]

Czytaj dalej.

Książki lutego: Świst, Krodel, Rogala i Wójcik


na luzie

W styczniu miałam mało czasu na czytanie, ale to i tak nic w porównaniu z lutym. Działo się dużo, więc poważniejsze pozycje sobie odpuściłam. Skupiłam się na prostych czytadłach, które czyta się chwilę. Są takie książki, które idealnie nadają się do pociągu i ogólnie do czytania w biegu i właśnie takie wybierałam w poprzednim miesiącu. […]

6 marca 2018

Codziennik: miesiąc bez weekendów


codziennik

Mam skłonność do łapania kilku srok za ogon. Zapominam przy tym, że doba ma tylko 24 godziny, a pewne rzeczy same się nie chcą robić. Efekt jest taki, że przez ostatni miesiąc nie miałam ani jednego wolnego dnia. W tygodniu praca, a w weekendy szkoła, urodziny Taty i zaraz potem imieniny Mamy. Do tego dwa […]

2 marca 2018

Testuję: Kaszotto Borowikowe Winiary


przy stole

Znacie historię o zupie na gwoździu? Pasma reklamowe pełne są spotów zachęcających do kupienia takich właśnie gwoździ, z których można ugotować pyszny obiad. Wystarczy dodać wszystko i kupiony za 3,99 zł gwóźdź, który jest po prostu mieszanką przypraw opatrzoną przepisem i oto mamy posiłek. Nie kupuję tego rodzaju produktów, bo wolę kupić po prostu przyprawy […]

25 lutego 2018

(Dietetyczne) Spaghetti ze szpinakiem


przy stole

Uwielbiam włoską kuchnię. A raczej jej najprostszą postać czyli makaron z jakimś sosem. Kluchy mogłabym jeść codziennie. Z jakiegoś powodu dania, których podstawą jest makaron cieszą się złą sławą – mają być jakoby tuczące i mało wartościowe. A przecież to nieprawda. To nie makaron decyduje o kaloryczności dania (a przynajmniej nie w większym stopniu niż […]

18 lutego 2018

Gorszy dzień to jeszcze nie katastrofa


za biurkiem

  Przeglądasz Facebooka i widzisz nieustające pasmo sukcesów. Na Instagramie przeglądasz kolejne zdjęcia z treningów, oglądasz najpiękniejsze jedzenie świata, świetne makijaże, udane spacery z dzieckiem, romantyczne randki, idealne mieszkania, ułożone włosy, nowe samochody, zapierające dech w piersiach widoki i kolejne zakupy. Potem patrzysz na siebie. Siedzisz w starym dresie na kanapie. Przykrywasz się kocem, pijesz […]

14 lutego 2018

(Nie)Słodkie szaleństwo


przy stole, za biurkiem

Czas na detoks cukrowy! Pora podjąć wyzwanie i całkowicie wyeliminować cukier, krzyczą do mnie tytuły postów na facebooku. W zasadzie każdy szanujący się fitczłowiek w ostatnim czasie nakłaniał mnie do całkowitego zrezygnowania z cukru. Bo cukier to SAMO ZUO. Jest w tym trochę prawdy, bo ciężko nazwać cukier wartościowym dodatkiem do diety. Nadmiar słodyczy w diecie […]

11 lutego 2018

Książki stycznia: Riggs i Griffith


na luzie

  Styczeń jest zwykle zdecydowanie dobrym miesiącem na czytanie. Długie wieczory i brzydka pogoda sprzyjają siedzeniu na kanapie z książką. Najczęściej jedna po drugiej czytam książki, które dostałam pod choinkę i odliczam dni do wiosny. W tym roku jednak styczeń upłynął mi pod znakiem nauki, a co za tym idzie czasu na czytanie miałam jakby […]

6 lutego 2018

Codziennik: naukowy styczeń


codziennik

Styczeń to jeden z moich dwóch najmniej ulubionych miesięcy roku. Jest zimno, ciemoa i w zasadzie należałoby siedzieć w domu pod kocem i czytać książki. Względnie oglądać filmy. Albo grać w coś. W tym roku jednak, co zupełnie nie w moim stylu, styczeń upłynął pod znakiem wychodzenia z domu i nauki. A także oczywiście nierównej […]

3 lutego 2018

Masło orzechowe na słodko: budyń, placki, grzanki i inne


przy stole

Masło orzechowe świetnie komponuje się ze słodkimi rzeczami. To w końcu orzechy, a czekolada z orzechami jest pyszna. Lody z orzechami są pyszne, więc zastosowanie masła orzechowego w słodkich przekąskach i deserach samo się nasuwa. Grzanki (tosty) z masłem orzechowym i dżemem Pomysł podchwyciłam z jakiejś książki. Główny bohater zrobił sobie tosta z masłem orzechowym […]

31 stycznia 2018

Wyczekana torebka


na obcasach

Pierwotnie ten wpis miał być zatytułowany wymarzona torebka, ale to sugerowałoby, że długo o niej marzyłam przed zakupem. A to nie całkiem tak. Torebkę sobie wymyśliłam na początku grudnia, a kupiłam tuż przed Bożym Narodzeniem. A potem na nią czekałam. I czekałam. I dalej czekałam. Aż do piątku. W piątku z dreszczykiem emocji udałam się […]

28 stycznia 2018