Już jutro, czyli nigdy nie jest dobry moment na rozpoczęcie zmian

wpis w: na macie, przy stole | 0

Od jutra idę na dietę.

W poniedziałek zapisuję się na siłownię.

Po pierwszym już jem tylko zdrowo.

Po Nowym Roku zaczynam dbać o siebie.

Jeszcze tylko pójdę do cioci na imieniny.

Po tej imprezie u Zuzi koniec ze słodyczami!

Znasz to? Wprowadzanie zmian bardzo często planujemy i na planowaniu się kończy. Nawet nie z powodu braku silnej woli, tylko z powodu obiektywnych przyczyn i okoliczności. No bo jaki jest sens zaczynać dietę przed tygodniowym wyjazdem służbowym albo przed weselem przyjaciółki? I tak wiadomo, że w trakcie wyjazdu nie będzie się przestrzegać żadnej diety a o sporcie można zapomnieć. Wesele czy inna impreza też oznaczają poluzowanie reżimu, więc znacznie lepiej odłożyć jego wprowadzenie na czas po imprezie.

Nie ma dobrego czasu na zmiany

Problem polega na tym, że nie ma dobrego momentu na wprowadzanie zmian. To jest trochę jak z oszczędzaniem. Nie ma dobrych miesięcy na odkładanie pieniędzy. Bo albo są jakieś urodziny, albo wakacje, albo Boże Narodzenie. Zawsze są jakieś wydatki. Dlatego oszczędzać trzeba w każdym miesiącu niezależnie od tego, że wydatki i tak są i będą.

Dokładnie identycznie jest ze zmianą podejścia do jedzenia i zdrowego stylu życia. Ciągle ktoś ma urodziny, imieniny albo inną okoliczność. A jak nie ma okazji, to są wyjazdy służbowe albo imprezy integracyjne. Albo jest Boże Narodzenie, albo wakacje albo Tłusty Czwartek. Zawsze jest coś. Nie da się znaleźć dobrego czasu na rozpoczęcie diety odchudzającej, bo po prostu takiego czasu nie ma. Każdy moment jest równie dobry i równie zły.

Inne spojrzenie

Problem z wybraniem dobrego momentu wynika ze złego spojrzenia na sprawę. Zdrowej diety nie wprowadza się na skończony okres czasu (a przynajmniej nie powinno się tak robić). Zmiana sposobu jedzenia jest zmianą na całe życie. Nie ma najmniejszego znaczenia kiedy zaczniemy, bo i tak zmiana jest na zawsze. A przecież nie będziemy w nieskończoność unikać spotkań towarzyskich czy służbowych.

Jeśli uświadomimy sobie, że to jest po prostu nasz nowy sposób życia to łatwo zobaczyć, że to jedno wesele nie ma najmniejszego znaczenia w skali całości. Zmiana nawyków powinna być na stałe i niekoniecznie po to, by w pierwszy dzień wakacji ślicznie wyglądać na plaży.

Zacznij dziś

Jeśli chcesz zmienić swój styl życia, bo czujesz, że obecny nie jest satysfakcjonujący, to zacznij już dziś. Nie ma sensu wprowadzać zmian jeśli tego nie chcesz, bo jest to z góry skazane na niepowodzenie. Ale jeśli chcesz więcej się ruszać albo inaczej jeść po prostu zacznij. Po malutku, spokojnie i bez rewolucji. Rewolucje rzadko dobrze się kończą. Ewolucja jest znacznie lepszym rozwiązaniem. Mała modyfikacja tu i tam i ani się obejrzysz i zmieni się bardzo wiele. Krok po kroku dojdziesz tam, gdzie chcesz być 🙂