Zdrowa droga na codzień – Jak się zorganizować, żeby nie zwariować


na macie, za biurkiem / 14 maja 2018

Myślisz, chcę zacząć zdrowo żyć. Zacznę ćwiczyć, będę lepiej się odżywiać i za chwilę podbiję świat zdjęciami mojej fitsylwetki i jedzenia, które sobie szykuję. Wszystko pięknie, tylko jak to zrobić? Bo przecież na trening potrzeba trochę czasu, na gotowanie tych ślicznych potraw różnie. Jak się za to zabrać, żeby nie polec po tygodniu?

Przygotowałam dla Was krótki poradnik jak się zabrać do wprowadzania tego zdrowego stylu życia w praktyce.

Z czym to się je

Parę kwestii jest niezaprzeczalnych i trzeba je sobie uświadomić od razu:

  • trening wymaga czasu, czyli trzeba wygospodarować w tygodniu parę godzin. Najbardziej ekonomiczne czasowo są ćwiczenia we własnym domu, ale i tak potrzebujesz parę razy w tygodniu około godziny.
  • gotowanie i planowanie zdrowych posiłków również wymaga czasu. Tu istotniejsze jest planowanie niż samo wykonanie. Ale musisz znaleźć czas, żeby zastanowić się co masz zamiar jeść. To pozwoli zrobić odpowiednie zakupy. Ale przede wszystkim unikniesz sytuacji, że musisz coś zjeść natychmiast, bo umrzesz z głodu, więc robisz jesz cokolwiek. Cokolwiek najczęściej nie jest zdrowe.
  • musisz liczyć się z pewnym wydatkami. Jak się wkręcisz w te wszystkie fit tematy, to zapragniesz próbować nowych smaków i odkryjesz, że potrzebujesz jednak jakiś sprzęt do ćwiczeń. Poza tym jeśli zmieni ci się figura, to zaistnieje potrzeba wymiany garderoby. Można te wydatki ograniczyć, ale jakieś na pewno się pojawią.

Czyli wchodząc na zdrową drogę musisz mieć świadomość, że jakąś cześć wolnego czasu spędzisz inaczej niż dotychczas i jakąś cześć wolnych środków wydasz inaczej niż dotychczas. Zakładam, że wolnego czasu nie spędzasz nudząc się wyglądając za okno i raczej nie głowisz się codziennie co zrobić z tymi wszystkimi pieniędzmi, które masz. Zatem prosty wniosek – zdrowy styl życia oznacza pewne zmiany w dwóch bardzo kluczowych obszarach: sposobie spędzania czasu i wydawania pieniędzy. Dobrze jest mieć tego świadomość, żeby potem nie było przykrych niespodzianek.

Co dziś robisz

Większość z nas nie cierpi z powodu nudy, raczej cierpi z powodu niedostatku wolnego czasu. A tu jeszcze trzeba wcisnąć w plan dnia planowanie, trening i gotowanie. To nie jest proste, ale jest jak najbardziej możliwe. Co teraz robisz? Siedzisz na internecie. Internet jest pierwszą rzeczą, którą można zastąpić nowymi aktywnościami.

Zacznij od zrobienia rachunku sumienia i znajdź pożeracze czasu, z których można zrezygnować (lub można je ograniczyć). Może to będzie telewizja lub gry? A może przeglądanie Facebooka? Najpewniej znajdziesz trochę takich momentów każdego dnia, które można wykorzystać na nowe nawyki. Nie rób od razu rewolucji, bo to się najpewniej dobrze nie skończy. Zacznij od małych kroków. Spróbuj znaleźć trzy razy w tygodniu 40 minut na ćwiczenia. Dopiero potem wpleć w swój plan dnia nowe podejście do gotowania. Albo odwrotnie – zacznij od jedzenia, a potem dodaj treningi. Nie wszystko na raz 🙂

Wykorzystaj czas do maksimum

Jeśli potrzebujesz wygospodarować jeszcze więcej czasu można spróbować pewne czynności wykonywać jednocześnie. Rozmawiając przez telefon można wykorzystać słuchawki i tym samym zyskać wolne ręce. To pozwoli podczas rozmowy przygotować posiłek. W czasie podróży do pracy czy szkoły można ułożyć jadłospis i zrobić listę zakupów.

Jak układasz jadłospis, to pamiętaj że nie trzeba codziennie gotować czego innego. Czas przygotowania potrawy na dwa dni nie odbiega znacząco od czasu przygotowania potrawy na jeden dzień. Więc planuj gotowanie tak, żeby zrobić więcej jedzenie na raz a potem mieć dzień wolny od garów 🙂

Zaangażuj innych

Pamiętaj, że nie nie żyjesz na pustyni. Do prac domowych i kuchennych warto zaangażować pozostałych domowników. Ale na domownikach świat się nie kończy. Jeśli chcesz oszczędzić czas na przygotowaniu posiłków do pracy możesz spróbować umówić się z kolegą czy koleżanką, że będziecie na zmianę przynosić jedzenie. W ten sposób każde z Was będzie miało co drugi dzień luz od gotowania do pracy. A jak dogadacie się w większej grupie, to w zasadzie jedzenie na wynos będziesz szykować na przykład raz w tygodniu. W pozostałe dni zrobią to koledzy.

W ogóle w swoją zmianę stylu życia dobrze jest zaangażować innych. Nie tylko dlatego, że poinformowanie innych o swoich planach zwiększa szansę na ich realizację. Przede wszystkim dlatego, żeby nie przeszkadzali. Rezygnujesz z codziennego ciasteczka do kawy? Niech więc nikt nie podtyka go pod nos. Zaczynasz ćwiczyć we wtorki i czwartki? Dobrze, żeby nikt akurat w te dni nie wyciągał cię do kina. Z czasem będzie to miało mniejsze znaczenie. Ale na początku dobrze, żeby nikt nie rzucał (niechcący) kłód pod nogi.

Powoli do celu

Nie od razu Kraków zbudowano. Daj sobie (i innym) czas i powoli wdrażaj się w swój nowy styl życia. Nie spodziewaj się efektów od razu, a przede wszystkim nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Z czasem treningi i zdrowe jedzenie wejdą w nawyk i staną się po prostu częścią życia. Początki mogą być trudne. Po entuzjastycznych pierwszych trzech (czy pięciu) dniach lub tygodniach, przyjdą dni kiedy zwyczajnie nie będzie ci się nic chciało. Ale nie warto wtedy rezygnować. Ani się obejrzysz a będziesz żwawo kroczyć zdrową drogą z uśmiechem na ustach 🙂Chociaż oczywiście nie wolno zapominać, że w zdrowym stylu życia jest miejsce na lenistwo. Czasem trzeba po prostu robić nic. To też jest ważne dla zdrowia, pozwala odpocząć i nabrać dystansu. Po prostu nic na siłę 🙂