Postanowienie (noworoczne) czy trwała zmiana?

za biurkiem

Styczeń zbliża się do połowy, więc warto przyjrzeć się realizacji postanowień (jeśli ktoś jakieś miał). Minęły dwa tygodnie i jak? Tak naprawdę niezależnie od tego czy postanowienie było na nowy rok, na urodziny czy po prostu od poniedziałku – po dwóch tygodniach można spokojnie zweryfikować czy coś z niego jeszcze zostało. A może w ogóle […]

Czytaj dalej.

Codziennik: lubię nudę

codziennik

Obyś żył w ciekawych czasach – to chińskie przekleństwo można spokojnie rozszerzyć na życie w ogóle. Dochodzę ostatnio do wniosku, że nudne i nieciekawe życie jest naprawdę fajną sprawą. Jak jest nudno, to człowiek mniej się denerwuje, spokojnie robi swoje i cieszy się każdą chwilą. Nuda napradę nie jest zła. Ciekawe wydarzenia mają to do […]

Czytaj dalej.

Dania gotowe – dobre rozwiązanie czy samo zło?

przy stole, za biurkiem

Przyjęło się, że zdrowe odżywianie i „czysta micha” oznacza samodzielne przygotowywanie posiłków. Wszystkich posiłków. Gotowce mogą znaleźć  się w menu tylko jako „cheat meal”. Internet pełen jest przepisów na fit dania, a na Instagramie można znaleźć miliony zdjęć śniadań, lunchboxów i nie wiadomo czego jeszcze. To wszystko jest oczywiście bardzo dobre, słuszne i prawidłowe.  Ja […]

Czytaj dalej.

Codziennik: Miało być dobrze a wyszło jak zwykle

codziennik

Kolejny miesiąc przeleciał w mgnieniu oka, a ja nawet nie potrafię powiedzieć co takiego się działo. Takie po prostu codzienne życie, które jakoś wyjątkowo wdzierało się w każdą wolną chwilę i nie pozostawiało czasu na nic innego. A może to ja gdzieś zgubiłam zmysł organizacji? Albo dopadło mnie przesilenie jesienne? Wszędzie chaos Mam wrażenie, że […]

Czytaj dalej.

Postanowienie (noworoczne) czy trwała zmiana?


za biurkiem

Styczeń zbliża się do połowy, więc warto przyjrzeć się realizacji postanowień (jeśli ktoś jakieś miał). Minęły dwa tygodnie i jak? Tak naprawdę niezależnie od tego czy postanowienie było na nowy rok, na urodziny czy po prostu od poniedziałku – po dwóch tygodniach można spokojnie zweryfikować czy coś z niego jeszcze zostało. A może w ogóle […]

15 stycznia 2019

Codziennik: lubię nudę


codziennik

Obyś żył w ciekawych czasach – to chińskie przekleństwo można spokojnie rozszerzyć na życie w ogóle. Dochodzę ostatnio do wniosku, że nudne i nieciekawe życie jest naprawdę fajną sprawą. Jak jest nudno, to człowiek mniej się denerwuje, spokojnie robi swoje i cieszy się każdą chwilą. Nuda napradę nie jest zła. Ciekawe wydarzenia mają to do […]

2 stycznia 2019

Dania gotowe – dobre rozwiązanie czy samo zło?


przy stole, za biurkiem

Przyjęło się, że zdrowe odżywianie i „czysta micha” oznacza samodzielne przygotowywanie posiłków. Wszystkich posiłków. Gotowce mogą znaleźć  się w menu tylko jako „cheat meal”. Internet pełen jest przepisów na fit dania, a na Instagramie można znaleźć miliony zdjęć śniadań, lunchboxów i nie wiadomo czego jeszcze. To wszystko jest oczywiście bardzo dobre, słuszne i prawidłowe.  Ja […]

16 grudnia 2018

Codziennik: Miało być dobrze a wyszło jak zwykle


codziennik

Kolejny miesiąc przeleciał w mgnieniu oka, a ja nawet nie potrafię powiedzieć co takiego się działo. Takie po prostu codzienne życie, które jakoś wyjątkowo wdzierało się w każdą wolną chwilę i nie pozostawiało czasu na nic innego. A może to ja gdzieś zgubiłam zmysł organizacji? Albo dopadło mnie przesilenie jesienne? Wszędzie chaos Mam wrażenie, że […]

9 grudnia 2018

Codziennik: jak ten czas szybko leci


codziennik

Październik skończył się jeszcze zanim się na dobre zaczął. Mam wrażenie, że wczoraj był wrzesień, a dziś przecież już listopad. I to już 7 listopada! Gdzie więc się podział miesiąc pośredni, nie taki krótki wcale? Obawiam się, że w dużej części zniknął pod nawałem pracy. Nawarstwiło się kilka rzeczy i efekt był taki, że wracałam […]

7 listopada 2018

Moja biegowa przygoda – odc. 3


na macie

Nastała jesień, a wraz z nią pogoda, której nie znoszę – zimno i mokro. Jakby tego było mało dzień się zrobił krótki, a powietrze bardziej zanieczyszoczone. W skrócie – wkraczamy w miesiące, którzy szczerze nie znoszę. Na szczęście w tym roku lato szczególnie nas rozpieściło. Od kwietnia do września (a nawet do połowy padziernika) była […]

24 października 2018

Zboże na diecie


za biurkiem

Produkty zbożowe nie cieszą się dobrą sławą. No chyba, że kasza jaglana. Ta ma całkiem dobrą prasę. Ale pieczywo i makaron uważane są sprawców nadmiarowych kilogramów. A jeszcze w dodatku zawierają gluten. A gluten też ma złą opinię. W związku z tym wiele osób rozpoczynając odchudzanie czy wdrażając zdrowe żywienie jako pierwsze eliminuje właśnie produkty […]

15 października 2018

Pieczona owsianka czyli ciasto owsiane ze śliwką


przy stole

Człowiek, który wymyślił płatki owsiane powinien dostać Nobla. A także wiele innych nagród, bo jest to wynalazek zaiste cudowny. Zwłaszcza, że można je jeść na wiele różnych sposobów. Poza tradycyjną owsianką śniadaniową lubię ciasto z płatków owsianych, czyli w zasadzie pieczoną owsiankę. Pieczona owsianka ze śliwkami świetnie sprawdzi się jako niedzielny deser, albo poniedziałkowe śniadanie 🙂 Możecie ją […]

6 października 2018

Codziennik: nie tak miało to wyglądać


codziennik

Początek miesiąca nie zwiastował niczego zaskakującego, ale potem okazało się, że jednak nie ma większego sensu przywiązywać się do konkretnego planu. Czasem trzeba elastycznie reagować na to, co się dzieje 🙂 Od półmaratonu do piąteczki Miesiąc zaczęliśmy od wieczornego półmaratonu na Pradze. Przez cały dzień miałam wyjątkowo pozytywne nastawienie i z wielką niecierpliwością czekałam na […]

3 października 2018

Jedzenie w podróży i podczas wyjazdu


za biurkiem

Wakacje nie zdarzają się codziennie, ale stety/niestety podróżujemy nie tylko z okazji wczasów. Każdy wyjazd powoduje, że w jakimś stopniu musimy odejść od naszych zwyczajów jedzeniowych. Często nie mamy dostępu do kuchni, żeby samemu przygotować posiłki. Bywa, że w ogóle przez cały dzień poza domem nie mamy czasu na jedzenie (lub tak nam się wydaje). A jakby […]

29 września 2018