Codziennik: rozbiegany miesiąc

codziennik

Ostatni miesiąc upłynął zdecydowanie pod znakiem biegania. W sumie Garmin zarejestrował prawie 160 km, z czego ponad połowa to były jakieś zawody. Pięć biegów w cztery weekendy, to jak na mnie naprawdę dużo. W zasadzie przez cały maj albo biegałam albo się regenerowałam po bieganiu, albo szykowałam się na kolejny bieg. Na wiele więcej nie […]

Czytaj dalej.

IX Półmaraton Szelkowski

bieganie, na macie

Ten bieg wyjątkowo wynalazł mój mąż. Zwykle to ja jesem naszym głównym biegowym poszukiwaczem, planowaczem i logistykiem. Ale tym razem było inaczej – Tomek wysłał mi link do wydarzenia na Facebooku, a mnie nie trzeba było długo namawiać. Zapisywanie na biegi przychodzi mi z ogromną łatwością. Zwłaszcza z dużym wyprzedzeniem. Im dłuższe perspektywa tym więcej […]

Czytaj dalej.

Codziennik: jednak nie uczę się na błędach

codziennik

Patrząc na kwiecień mam przykre uczucie deja vu. Marzec zaczęłam chorobą na własne życzenie, a kwiecień zakończyłam dokładnie w ten sam sposób.  A marcowa infekcja też nie była pierwszą z przemęczenia. Po każdej takiej chorobie robię rachunek sumienia i obiecuje sobie, że to się więcej nie powtórzy. I powtórzyło się kolejny raz. Ale pierwszy raz […]

Czytaj dalej.

DOZ Maraton Łódź – część 2

bieganie, na macie

Do Łodzi pojechaliśmy w sobotę pociągiem ŁKA-Sprinter. Łódzka Kolej Aglomeracyjna dla osób biorących udział w wydarzeniu oferowała w weekend darmowe przejazdy na terenie województwa łódzkiego a także na trasie Warszawa-Łódź. Uważam, że to naprawdę świetny sposób wsparcie imprezy i zawodników. Oczywiście skorzystaliśmy z oferty i z wydrukowanymi voucherami wsiedliśmy do pociągu. Komunikacja miejska w Łodzi […]

Czytaj dalej.

Codziennik: rozbiegany miesiąc


codziennik

Ostatni miesiąc upłynął zdecydowanie pod znakiem biegania. W sumie Garmin zarejestrował prawie 160 km, z czego ponad połowa to były jakieś zawody. Pięć biegów w cztery weekendy, to jak na mnie naprawdę dużo. W zasadzie przez cały maj albo biegałam albo się regenerowałam po bieganiu, albo szykowałam się na kolejny bieg. Na wiele więcej nie […]

7 czerwca 2019

IX Półmaraton Szelkowski


bieganie, na macie

Ten bieg wyjątkowo wynalazł mój mąż. Zwykle to ja jesem naszym głównym biegowym poszukiwaczem, planowaczem i logistykiem. Ale tym razem było inaczej – Tomek wysłał mi link do wydarzenia na Facebooku, a mnie nie trzeba było długo namawiać. Zapisywanie na biegi przychodzi mi z ogromną łatwością. Zwłaszcza z dużym wyprzedzeniem. Im dłuższe perspektywa tym więcej […]

15 maja 2019

Codziennik: jednak nie uczę się na błędach


codziennik

Patrząc na kwiecień mam przykre uczucie deja vu. Marzec zaczęłam chorobą na własne życzenie, a kwiecień zakończyłam dokładnie w ten sam sposób.  A marcowa infekcja też nie była pierwszą z przemęczenia. Po każdej takiej chorobie robię rachunek sumienia i obiecuje sobie, że to się więcej nie powtórzy. I powtórzyło się kolejny raz. Ale pierwszy raz […]

5 maja 2019

DOZ Maraton Łódź – część 2


bieganie, na macie

Do Łodzi pojechaliśmy w sobotę pociągiem ŁKA-Sprinter. Łódzka Kolej Aglomeracyjna dla osób biorących udział w wydarzeniu oferowała w weekend darmowe przejazdy na terenie województwa łódzkiego a także na trasie Warszawa-Łódź. Uważam, że to naprawdę świetny sposób wsparcie imprezy i zawodników. Oczywiście skorzystaliśmy z oferty i z wydrukowanymi voucherami wsiedliśmy do pociągu. Komunikacja miejska w Łodzi […]

9 kwietnia 2019

DOZ Maraton Łódź – część 1


bieganie, na macie

Od samego początku to był szalony pomysł. Wszystko zaczęło się od kilku słów. Co jakiś czas mój mąż powtarzał, że chciałby przebiec maraton. Początkowo nie brałam tego poważnie. Ale kiedy przed półmaratonem w Radzymienie Tomek oświadczył, że jeśli dobrze nam pójdzie to zapisze się na Maraton Warszawski stało się jasne, że sprawa jest jak najbardziej […]

8 kwietnia 2019

Codziennik: co się polepszy, to się…


codziennik

Końcówka lutego upłynęłam mi pod znakiem biegania. Ostatnia niedziela miesiąca – półmaraton w Wiązownej, a potem w Tłusty Czwartek Bieg po Pączka w Sklepie Biegacza. Wracając z Powiśla z brzuszkami pełnymi pysznych pączków stwierdziliśmy, że wyjątkowo dobrze przetrwaliśmy zimowy sezon grypowy. Dla przypomnienia – to był w czwartek. W sobotę poszłam pobiegać, w niedziele z […]

5 kwietnia 2019

3. Półmaraton Leśny “Na Żarcie”


bieganie, na macie

Do Legionowa na Półmaraton Leśny mieliśmy pojechać razem i razem pobiec. Wyszło inaczej. Choroba stanęła w poprzek tego świetnego planu. Mąż się kurował w domu a ja 30 marca na bieg jechałam sama. To znaczy nie całkiem sama, bo towarzyszyła mi silna ekipa pluszaków. Tak na wszelki wypadek, żebym nie czuła się samotna. Dojazd komunikacją […]

31 marca 2019

Czy jesteś szczęśliwy?


za biurkiem

Miałam wyjątkowo ciężki dzień. Spotkanie za spotkaniem, konieczność przestawiania się z tematu na temat w ciągu minuty, ani chwili na złapanie oddechu. Słowem kwintesencja koszmarnego dnia praca. Po południu poszłam na saunę i tak sobie siedząc w ciepełku pomyślałam, że życie jest naprawdę do kitu. Człowiek ciężko pracuje, po pracy jest ledwo żywy i w […]

26 marca 2019

Szczęśliwi biegają ultra?


bieganie, na luzie

Zafascynowa książką “Ultra. Dobiegniesz dalej niż myślisz” postanowiłam sięgnąć po inną pozycję o podobnej tematyce. Wybrałam “Szczęśliwi biegają ultra” Magdaleny Ostrowskiej-Dołęgowskiej i Krzysztofa Dołęgowskiego. Z opisów i recenzji spodziewałam się czegoś podobnego do wcześniej czytanej “Ultra”, czyli przede wszystkim wciągającej historii. Ludzie “Szczęśliwi biegają ultra” to opowieść przede wszystkim o ludziach, o ich marzeniach i […]

14 marca 2019

Codziennik: czy w tym szaleństwie jest metoda?


codziennik

Za każdym razem kiedy rozglądam się po mieszkaniu szlag mnie trafia równo. Chaos jest wszędzie. Ostatnio na szkoleniu usłyszałam, że dla rozwoju kreatywności warto czasem coś zrobić inaczej lub położyć gdzieś indziej niż zwykle. Dla mnie wyzwaniem jest położyć coś w to samo miejsce, z którego to coś wzięłam. Nie mam siły ani ochoty z […]

3 marca 2019